To był mecz dwóch różnych światów. Ten na trybunach był piękny, bo wspólnie pomogliśmy Nadii. Ten na boisku… boli, bo wypuściliśmy 3:0 w ostatnich minutach.

Od pierwszej minuty kibice oglądali typowe derbowe starcie – dużo twardej walki, nieustępliwość i walkę o każdy metr boiska. Mecz był wyrównany, ale to nasi zawodnicy wykazali się większą skutecznością, konsekwentnie budując przewagę.

Kiedy w 82. minucie sędzia podyktował rzut karny, a nasz zawodnik pewnym strzałem zamienił go na bramkę, tablica wyników pokazała 3:0. Wydawało się, że jest już po wszystkim, a trzy punkty zostaną w Gołkowicach. Niestety, futbol bywa brutalny.

W 85. minucie goście zdobyli pierwszą bramkę, co dało im sygnał do totalnej ofensywy. Zostaliśmy zdominowani w najważniejszym momencie. Kontaktowy gol w 90. minucie sprawił, że na boisku zrobiło się niezwykle nerwowo. Najgorsze przyszło jednak w 94. minucie – strzał rozpaczy gości wpadł do siatki, a sędzia zaraz po nim zakończył spotkanie.

Strzelcami bramek byli: 

  • Paweł Mitko 
  • Paweł Grzenia
  • Jonatan Domin

Zamiast świętowania zwycięstwa w derbach, mamy ogromny niedosyt. Dziękujemy jednak wszystkim za obecność i wsparcie akcji charytatywnej – to był jedyny aspekt tego dnia, który nie zawiódł.