Zbliża się termin Walnego Zebrania Sprawozdawczo-Wyborczego i poprosiliśmy o podsumowanie kadencji Prezesa klubu Romana Oślizło – zadając kilkanaście pytań:

1. Z czego jest Pan najbardziej dumny po zakończeniu tej kadencji? (Czy to był awans, modernizacja stadionu, czy może stabilizacja finansowa)?


Przede wszystkim z awansu do A klasy. Z zarządu Adrian Neugebauer bardzo mocno zaangażował się w budowanie drużyny seniorów.
Bardzo dużo rozmów przeprowadził z zawodnikami, scalając drużynę.
Przejął sprawy finansowe doprowadzając je do perfekcji, znalazł w naszej księgowości niedociągnięcia i naprawił je.
To Adrianowi udało się namówić aktualnego trenera Piotra Łyczko, aby poprowadził drużynę seniorów z czego jesteśmy bardzo zadowoleni.
Mogę śmiało powiedzieć im ciężej było, tym bardziej działał po prostu nie odpuszczał dopóki nie doprowadzi sprawy do końca.
Daniel Bonar jako kierownik zżył się z drużyną rozpieszczał naszych zawodników w dobrym sensie znaczeniu tego słowa, wraz z Damianem pełnili funkcje kierownika drużyny.
To oni głównie byli odpowiedzialni za media społecznościowe. Oczywiście jak to bywa w klubie, robili różne inne bardzo ważne rzeczy np. pozyskiwanie sponsorów, podziękowania dla nich itp.
Piotr Herman, Henryk Sternadel nasi gospodarze dbali o cały obiekt. Naprawdę jest to ogrom pracy.
Marek Krupski wieloletni sekretarz naszego klubu zajmował się naszymi sprawami papierowym Ministerstwo sportu KRS itp. Ostatnio zajął się prowadzeniem bardzo profesjonalny sposób strony internetowe.
Właśnie z tego jestem dumny bo właśnie przez to zaangażowanie osiągnęliśmy to gdzie jesteśmy, czyli stabilizacje finansową, dobrą murawę boiska, kontakt ze sponsorami z Gminą z Radą sołecką, sołtysem, kibicami.

Nigdy nie potrafiłem zrozumieć, że w Miejscowości Gołkowice, która posiada najwięcej mieszkańców w gminie, ponad 4 tyś. Klub gra na najniższym szczeblu rozgrywkowym. A co za tym idzie duże możliwości pozyskania sponsorów, kibiców.

Oczywiście jest jeszcze dużo do zrobienia.

2. Który moment z ostatnich lat zapadł Panu najbardziej w pamięć jako ten „najpiękniejszy” dla KS-27? Jaki mecz wspomina Pan najlepiej?


Trudno napisać który mecz każdy, na który byłem wzbudzał u mnie bardzo duże emocje. Zarówno wygrane i przegrane. Może szczęście, że nie musieliśmy grać meczu o utrzymanie ani o awans czego oczywiście życzę drużynie.
Nie jestem fachowcem bardzo podobała mi się grająca drużyna z Lokomotiwem Petrowice u nich na turnieju gdzie przeciwnik był bardzo mocny. I wygraliśmy na co myślę, że Czesi nie byli przygotowani sprawiliśmy dużą niespodziankę.

3. Czy Pana zdaniem bycie prezesem jest ciężkie?

Uważam że tak jest trudne, a tak na prawdę każdy się przekonuje dopiero wtedy jak nim zostanie.

4. Co było największym wyzwaniem, z którym musiał się Pan zmierzyć jako prezes?

Dużym wyzwaniem jest aby scalać ludzi wokół klubu o różnych poglądach każdy ma jakąś wizje prowadzenia klubu i trzeba wybrać wspólnie tą najlepszą.

5. Czy uważa Pan że klub rozwinął się za jego kadencji ?

Szczerze myślę, że nie mi to oceniać. Mamy A klasę i drużynę którą uważam, że nie pokazała jeszcze pełni umiejętności. Mamy dalej juniorów gdzie każdy wie jak trudno utrzymać drużynę juniorską. Statystyki podokręgu są nieubłagane im starsi juniorzy tym trudniej ich utrzymać. Wielka w Tym zasługa wieloletniego kierownika drużyny Leszka Nowaka, a także trenera Patryka Oślizło i oczywiście najważniejsi piłkarze drużyny juniorów, którzy stanowią bardzo dobrze zgraną grupę.

6. Czy jest coś, czego nie udało się sfinalizować i co należałoby zrealizować w następnej kadencji ?

Chciałbym nie odpowiadać na to pytanie czego nie udało się. Na pewno jest parę spraw.
Nie chcę kreślić listy spraw nowemu Prezesowi co powinien zrobić.
Uważam że Nowy Prezes doskonale zdiagnozował czego klubowi brakuje i czego nie udało się zrobić i na pewno ma swoje nowe dobre pomysły.

7. Prowadzenie klubu w takiej miejscowości jak Gołkowice wymaga zaufania partnerów. Jak ocenia Pan współpracę z Gminą, sponsorami oraz lokalną społecznością, która zawsze wspierała nas z trybun? Jak przez te lata zmieniało się wsparcie lokalnych sponsorów i gminy dla klubu może coś o pomocy z MSiT?

Zaufanie partnerów pełni ogromną role to oczywiste. Jeżeli zauważą, że dobrze działamy tym bardziej nas wspierają a co za tym idzie i sponsorują.
Frekwencja na meczach się poprawiła często jesteśmy zaczepiani przez kibiców którzy nas chwalą, a także proponują różne inicjatywy.
Z kilku sponsorów na początku kadencji na koniec mamy około 20, odpowiadam około nie wszyscy chcą aby ich wymieniać.
Współpraca z Gminą radykalnie się poprawiła. Będzie instalowana fotowoltaika z magazynem energii. Gmina wykupuje działki pod nasze boczne boisko, aby zrobić pełnowymiarowe. Aktualnie jak to się mówi na stole jest duży projekt remontu naszego obiektu.
Trzeba także wspomnieć o naszym Sołtysie Panu Piotrowi Wrodarczykowi i radzie sołeckiej, która bardzo nas wspiera.
Pan Tadeusz Pająk nasz nowy radny bardzo mocno się zaangażował w nasz klub przedstawiając nasze problemy w gminie, a także wspierając klub finansowo.
Co roku nasz sekretarz Marek Krupski pisze o dotacje z Ministerstwa Sportu i Turystyki, którą w całości przekazujemy dla juniorów. Pragnę zaznaczyć, że nie jest to proste zadanie trzeba spełnić określone warunki, a nie wspomnę już o prawidłowym wypełnieniu wniosku.

8. Jak ocenia Pan rozwój bazy treningowej w Gołkowicach za Pana kadencji?

Zaczęliśmy regularnie nawozić, wapnować dwa razy w roku boisko. Koszt jednego nawozu to około 1300zł. Aktualnie jesteśmy po piaskowaniu około 50 ton zostało rozsypane na boisku koszt samego rozwożenia 1600 zł.
została wymieniona trawa z rolek pod bramkami koszt 2600 zł.
Nie wspominam już o bieżących kosztach piłki, siatki bramkarskie itp.
Bardzo dużo pieniążków zainwestowaliśmy w sprzęt dla zawodników wszyscy zawodnicy seniorzy i juniorzy posiadają dresy koszulki z logo klubu.
Ostatni zakup to kurtki traf niesamowity przy obecnej zimie – koszt 7200 zł.
TU muszę podziękować za zaangażowanie kierownikom drużyny przede wszystkim Danielowi Bonarowi a także Damianowi Grabcowi.

9. Oprócz bazy treningowej w takich klubach jak Gołkowice fundamentem istnienia jest także – młodzież, kibice więc:
• Jak ocenia Pan aktualny stan grup młodzieżowych? Czy KS-27 ma solidne zaplecze wychowanków?
• Jak układała się współpraca z kibicami i mieszkańcami Gołkowic? Czy czuć było jedność wokół klubu?

Nasi juniorzy zrobili ogromny postęp w lidze. Z tego co pamiętam przed objęciem kadencji naszego zarządu nie wygrali meczu, nawet powiem więcej nie potrafiliśmy często wyprowadzić piłki na połowę przeciwnika.
Teraz mamy mecze wygrane, przegrane, ale po meczu w którym mieliśmy swoje szanse.
Oczywiście zdarzają się też wpadki.
Aktualnie kilku juniorów wchodzi i gra w pierwszej drużynie a kolejni myślę, że kwestia czasu dołączą.
Jest to bardzo fajna zgrana grupa młodych ludzi, którzy w przyszłości przyniosą dużo satysfakcji klubowi.
Pragnę podziękować rodzicom, którzy pomagali przy transporcie juniorów na mecze dla klubu było to ogromne wsparcie.
W ostatnim roku poprawiła się sytuacja finansowa i zaczęliśmy wynajmować autobus, naprawdę fajnie to wyglądało jednolite stroje autobus na wyjazd.

10. „Wiemy, że nie planuje Pan ubiegać się o fotel prezesa na kolejną kadencję, ale chce Pan pozostać w strukturach zarządu. Skąd taka decyzja i w jakich obszarach chciałby Pan teraz najmocniej wspierać klub”?

Tak nie będę kandydował na prezesa.
Co będę robił o tym zadecyduje nowy Prezes.

11. „Klub jest w określonym miejscu swojego rozwoju. Co uważa Pan za najcenniejszy fundament, który zostawia Pan swojemu następcy i nowemu zarządowi?”

Ciężko powiedzieć co pozostawiam jako fundament myślę, że na solidny fundament składa się wiele czynników nie da się wymienić jednego. Może podam przykład Legi Warszawa, są gigantyczne pieniądze jak na naszą ligę a Legia walczy o utrzymanie.
Na pewno podwaliny udało się zrobić, ale to nie znaczy że będzie łatwo.

13. Gdyby mógł cofnąć się Pan w czasie z obecna wiedza do poprzednich wyborów czy nadal podjąłby się bycia prezesem?

Tak podjąłbym się tej funkcji. Zwłaszcza że weszli do zarządu nowi ludzie co nie znaczy, że Ci którzy są od lat nic nie wnieśli.
Współpraca z takim zarządem z perspektywy czasu to była przyjemność, zwłaszcza że w mojej ocenie osiągnęliśmy bardzo dużo.
Przede wszystkim dziękuję zawodnikom obu drużyn bez nich byśmy nie byli tu gdzie jesteśmy teraz to Wy jesteście esencją klubu KS 27 Gołkowice.
Pragnę podziękować wszystkim osobom którzy namawiali mnie na objęcie tej funkcji.
Zwłaszcza że zdaje sobie sprawę, że dla wielu byłem osobą totalnie nierozpoznawalną.
Pragnę podziękować całemu zarządowi klubu, także tym którzy z różnych przyczyn zrezygnowali to dzięki wam udało się tak dużo zrobić dla naszego klubu.
JA byłem jak to się mówi tylko tą wisienką na torcie.
Cała robota to WY Zarząd klubu KS-27 Gołkowice.
Także jako prezes bardzo dziękuję za wszystko co robiliście dla klubu.

Dziękujemy Prezesowi za minioną kadencję i życzymy równie udanej tej przyszłej mimo pełnienia innej funkcji.